Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów, ale obserwujący sesję nie mogą mieć wątpliwości, iż największy wpływ na wynik miało zachowanie rynków otoczenia z walutami na czele. W istocie wzrostowy poranek, który pozwolił otworzyć notowania zwyżką WIG20 o około 0,8 procent, był niczym więcej niż powieleniem wzrostu cen akcji na rynkach europejskich oraz umocnienia euro na tle dolara.

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów, ale obserwujący sesję nie mogą mieć wątpliwości, iż największy wpływ na wynik miało zachowanie rynków otoczenia z walutami na czele.
 
W istocie wzrostowy poranek, który pozwolił otworzyć notowania zwyżką WIG20 o około 0,8 procent, był niczym więcej niż powieleniem wzrostu cen akcji na rynkach europejskich oraz umocnienia euro na tle dolara. Z lokalnych czynników godne odnotowania było zachowanie spółki KGHM, która korygując wczorajszą przecenę wywołaną informacją o przejęciu kanadyjskiego konkurenta drożała o blisko 3 procent i dawała większą część obrotu w indeksie dwudziestu blue chipów.
 
Kolejne kilka godzin, w trakcie których cieniem na rynku położyło się osłabienie euro, jednoznacznie wskazało, iż nawet z drożejącą KGHM rynek nie jest wstanie przeciwstawić się wzrostowi awersji do ryzyka. Blisko sześciogodzinna fala spadkowa pary  EUR/USD znalazła proste przełożenie na europejskie indeksy i WIG20 nie mógł wybrać innej ścieżki. Elementy, które przesądziły o środkowej fazie sesji w końcówce dnia zagrały w byczym obozie i w solidarnym z walutami i innymi indeksami ruchu na północ WIG20 zamknął sesję zyskując 0,5 procent, gdy szeroki WIG wzrósł o 0,45 procent.
 
W szerszej perspektywie patrząc zachowawczą w sumie sesję trudno określić mianem zaskakującej. Już na progu bieżącego tygodnia oczywiste było, iż uwaga rynku pozostanie skoncentrowana na wydarzeniach, które będą miały miejsce w czwartek i piątek i od których zależy kondycja euro. Tak patrząc środa nie mogła przynieść przełomu i przesilenia, gdyż była tylko dniem oczekiwania na czwartkową decyzję Europejskiego Banku Centralnego oraz piątkowy szczyt szefów państw skupionych w Unii Europejskiej.
 
Jeśli do zawieszenia uwagi rynku dołożyć korelację pomiędzy indeksami i walutami, środa była w dużym stopniu powieleniem schematu, jaki narzuca się GPW od wielu tygodni. Nie przypadkowo  kilkunastotygodniowej konsolidacji na wykresie WIG20 towarzyszą analogiczne konsolidacje na wykresach najważniejszych indeksów światowych. Proste nałożenie na siebie wykresów WIG20, niemieckiego DAX-a i amerykańskiego S&P500 pokazuje doskonale, gdzie leży dziś główna przyczyna zmian cen w Warszawie i bez trudu wyjaśnia genezę przebiegu dzisiejszej sesji. 
 
 
Adam Stańczak

DM BOŚ Bank

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj