Na skos siebie

Z całą stanowczością pozycja zajęcia pozycji siedzących przez dwojga osób na skos siebie na szczęście nie jest zauważana na porządku dziennym. Na szczęście, gdyż jest to najgorszy sposób zajęcia pozycji siedzącej przy prostokątnych stole przez dwojga ludzi.

Tak więc w sytuacji, w której to my jako pierwsi uczestnicy wkrótce mającej rozpocząć się konwersacji zajmiemy miejsce siedzące przy dłuższym odcinku stołu prostokątnego, a nas rozmówca usiądzie naprzeciwko nas, jednakże zajmie pozycję siedzącą nas skos. Zatem zastanówmy się czy obraz owej sytuacji tak naprawdę coś znamionuje? Jak najbardziej i to bezapelacyjnie. Mianowicie jeśli ktoś tak naprawdę ucieka od nas najdalej jak tylko może, to przekazuje drugiej osobie tym samym, że jest nie tylko nie zainteresowany rozmową, ale w głównie osobą, z którą ma przeprowadzić rozmowę. W konsekwencji na wzgląd owej sytuacji tworzy się bardzo potężny dystans, który jest trudno przełamać.

Z kolei owy schemat zajęcia pozycji siedzącej przez drugą osobę bezapelacyjnie nie znamionuje faktu, który to stanowczo obrazowałby nie chęć do rozmówcy, bądź też do tematyki zainicjowanego spotkania. Z tego tytułu, iż owa sytuacja, która została swoisty sposób ukazana przez drugiego uczestnika konwersacji, który zasiadł na skos swojego rozmówcy obrazuje również brak pewności u osoby, która zdecydowała się na krok związany z usytuowaniem swojego punktu zajęcia pozycji siedzącej na skos względem swojego partnera w rozmowie.

Nie sposób przejść obojętnie obok kluczowej zależności związanej z prawidłową interpretacją wyżej opisanego punku odniesienia odczucia u osoby, która zasiadła względem drugiego człowieka na skos siebie. Otóż, aby wyżej opisane zależności miały pokrycie w rzeczywistości musi być spełniony jeden kluczowy warunek, który to ukazuje, aby sytuacja wynikająca zajęcia pozycji siedzącej na skos względem swojego rozmówcy miała miejsce wyłącznie przy prostokątnym stole.


Dominik Michnikowski


 

 

50

Copyright 2017  ©  mBrokers.pl