Złoty najmocniejszą walutą 2017 r.

0
88

Złoty kończy rok z najwyższą, obok czeskiej korony, stopą zwrotu wśród walut świata. Bez wsparcia ze strony banku centralnego, jak przypadku CZK (uwolnienie kursu, podwyżki stóp), ale wzmocnionymi fundamentami pozostaje z potencjałem do dalszych wzrostów w 2018 r. Zanim to jednak nastąpi spodziewamy się przejściowo słabszej postawy rodzimej waluty w pierwszych miesiącach nowego roku.

Przy bardzo dobrej postawie złotego – nowych 2,5-letnich dołkach kursu z równym udziałem euro i dolara, 3-letnich szczytach indeksu do 4 najważniejszych walut i teście listopadowych dołków USDPLN – oraz przejściowo (w nocy wyraźnie zyskał) słabszej postawie czeskiej korony złoty przejął na chwilę pałeczkę lidera wzrostów narodowych walut świata w 2017 r. Po wczorajszej sesji zyskał w tym roku do dolara 19,2 proc. W tym samym czasie euro umocniło się ok. 13,5 proc.

Wśród przyczyn siły rodzimej waluty niezmiennie wymienić należy, z jednej strony, niską bazę po silnej wyprzedaży pod koniec 2016 r., która wywołana była groźbą bezprawnego przejęcia władzy w kraju (grudniowy „pucz” opozycji), z drugiej, znaczną poprawą wyników gospodarczych, kondycji finansów państwa oraz ogólnie pozytywnym nastrojom na światowych rynkach finansowych.

Szczególnie imponujące okazało się umocnienie z I poł. roku. W jego drugiej części złoty, przynajmniej do euro i amerykańskiego dolara, aprecjonował już wolniej. W przypadku zmian do brytyjskiego funta silny trend trwał do końca sierpnia, po czym wyhamował. Natomiast wobec szwajcarskiego franka wzrostowa tendencja rodzimej walut była przez cały rok jednolita.

Jeśli chodzi o perspektywy, krótkoterminowo, naszym zdaniem, złoty od kilku tygodni wykazuje oznaki przewartościowania. (W dłuższym horyzoncie, powyżej 6 miesięcy, ma potencjał do dalszej aprecjacji). Od listopada na wykresach pojawiają się negatywne dywergencje wskazujące na wyczerpywanie spadkowej tendencji kursów; słabości walut. Oczekujemy, że w I kw. 2018 r. będzie sumarycznie słabszy, niż był w IV kw. br.

Autor: Damian Rosiński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here