jedzenie

Mniej niż dwie trzecie dorosłych potrafi poprawnie oszacować własny wskaźnik masy ciała (BMI), a mniej niż połowa jest w stanie określić swój rozmiar ciała – wynika z polskiego badania obejmującego 744 dorosłych i opublikowanego przez pismo „Scientific Reports“.

Zaburzenia samooceny obrazu ciała i niezadowolenie z ciała mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania, takich jak jadłowstręt psychiczny lub napadowe objadanie się – główny czynnik ryzyka rozwoju otyłości.

Badanie miało na celu ocenę percepcji wagi i rozmiaru ciała oraz niezadowolenia z ciała u osób dorosłych z prawidłową masą ciała, nadwagą i otyłością. Przeprowadził je zespół dr. Wojciecha Gruszki ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego: Aleksander J. Owczarek, Mateusz Glinianowicz, Monika Bąk‑Sosnowska, Jerzy Chudek i Magdalena Olszanecka‑Glinianowicz.

W badaniu wzięły udział 744 dorosłe osoby – 452 kobiety (60,7 proc.) i 292 mężczyzn. Średnia wieku wynosiła 36 lat. 21 z badanych miało niedowagę (BMI poniżej 18,5 kg/m2), masa ciała 326 mieściła się w normie (BMI pomiędzy 18,5 a 24,9 kg/m2), 221 miało nadwagę (od 25,0 do 29,9 kg/m2), a 176 było otyłych (powyżej 30,0 kg/m2). Część stanowili pacjenci poradni zaburzeń metabolicznych, resztę – ochotnicy.

Percepcja obrazu własnego ciała i niezadowolenie z niego oceniane były na podstawie wizualnej skali oceny sylwetki Stunkarda (FRS). W teście tym badani wskazują sylwetkę z jaką się identyfikują oraz taką, jaką chcieliby mieć. Autorzy zadawali badanym pytanie: „Czy uważasz, że masz niedowagę/normalną wagę/nadwagę/otyłość?”, aby ocenić postrzeganie wagi. Po ukończeniu testu FRS mierzone były masa ciała i wzrost uczestników, aby obliczyć wskaźnik masy ciała (BMI).

Uczestnicy często błędnie oceniali własne BMI i rozmiar ciała. 17,6 proc, osób z prawidłowym BMI uważało, że mają niedowagę, 14,3 proc. – nadwagę, a 0,5 proc. wskazywało wręcz na otyłość. Wśród osób z rozpoznaną na podstawie BMI nadwagą 30,8 proc. oceniało, że mają normalną masę ciała, 2,8 proc. uważało się za otyłe, zaś 1,4 proc. sądziło, że mają niedowagę. Spośród otyłych 2,6 proc. przyjmowało swoją masę ciała za normalną, a 41,6 proc. wskazywało na nadwagę.

Tylko 63,5 proc. uczestników prawidłowo oszacowało swój BMI, a 49,5 proc. – wielkość ciała. Tylko jedna czwarta (25,4 proc.) uczestników stwierdziła, że jest zadowolona ze swojego obecnego rozmiaru ciała, a 65,7 proc. zgłosiło chęć jego zmniejszenia. Mężczyźni znacznie częściej niż kobiety nie doceniali własnego BMI i rozmiaru ciała oraz byli zadowoleni ze swojego rozmiaru ciała. Osoby o normalnej wadze rzadziej niż osoby z nadwagą i otyłe były niezadowolone z rozmiarów swojego ciała.

Autorzy sugerują, że rosnąca częstość występowania otyłości i związane z nią piętno może sprawić, że dorośli będą bardziej skłonni do niedoceniania własnego BMI i rozmiaru ciała. Jak dodają, potrzebne są dalsze badania, aby sprawdzić, czy interwencje psychologiczne dotyczące postrzegania rozmiaru ciała mogą pomóc ludziom lepiej zarządzać swoją wagą. Obraz ciała uważany jest za wielowymiarowy konstrukt, na który wpływają nasze myśli, uczucia i zachowania.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

Źródło informacji: Nauka w Polsce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj