Naukowcy ustalili, że zarówno w uczeniu robotów, jak i małych dzieci pozycja ciała odgrywa ważną rolę w pamięci i kojarzeniu nazwy z konkretnym obiektem.

Eksperyment zaplanowały i wykonały panie psycholog prof. Linda Smith z Indiana University i dr Viridiana Benitez z University of Wisconsin-Madison. Swój udział miał także robotyk dr Anthony Morse z Uniwersytetu w Plymouth.

Studium pokazuje, że ciało odgrywa pewną rolę we wczesnym uczeniu nazw obiektów. Demonstruje też, w jaki sposób małe dzieci wykorzystują położenie ciała w przestrzeni, by połączyć ze sobą idee – opowiada Smith.

Autorzy publikacji z pisma PLoS ONE odwołali się do robotyki epigenetycznej, w ramach której roboty uczą się jak dzieci, czyli za pośrednictwem interakcji z otoczeniem.

Wiele badań sugeruje, że pamięć jest ściśle powiązania z położeniem obiektu. Żadne jednak nie wykazało, że pewną rolę odgrywa także postawa ciała lub że innymi słowy: zmiana pozycji może oznaczać zapomnienie.

Na początkowym etapie studium prowadzono eksperymenty z robotami, później z 12-18-miesięcznymi dziećmi.

Robotowi pokazywano obiekt położony z lewej i obiekt położony z prawej strony. Demonstrację powtarzano, by utrwalić skojarzenie między obiektami i dwiema postawami robota. Następnie, już bez ustawiania obiektów, spojrzenie maszyny skierowano w lewo i wydawano komendę, która wywołała postawę przybieraną podczas uprzedniej demonstracji obiektu. Potem oba obiekty pokazano w pierwotnych lokalizacjach bez nazywania i w innych z nazywaniem, co spowodowało, że robot odwrócił się i sięgnął po obiekt skojarzony z nazwą.

Wytworzenie związku między obiektem a nazwą demonstrowano w czasie 20 powtórzeń eksperymentu. Kiedy jednak obiekt docelowy i kontrolny umieszczano w obu lokalizacjach, tak że nie mogło się wytworzyć skojarzenie ze specyficzną postawą, robot nie rozpoznawał obiektu docelowego.

W badaniach nad dziećmi uzyskano bardzo podobne rezultaty, wskazujące na rolę postawy ciała w wytworzeniu skojarzeń nazw z obiektami.

Te eksperymenty mogą zainspirować nową metodę badania związków poznania z ciałem. Stanowią również dowód, że byty mentalne, takie jak myśli, słowa i reprezentacje obiektów, które wydają się nie mieć komponentów przestrzennych czy cielesnych, przechodzą przez etap relacji przestrzennej ciała z otoczeniem – wyjaśnia Smith. Amerykanka dodaje, że kolejne badania powinny rozstrzygnąć, czy opisywane zjawiska ograniczają się do niemowląt/małych dzieci, czy też mamy do czynienia z ogólnymi prawidłowościami działania mózgu, ciała i pamięci.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj