Dzisiaj rano notowania euro/dolara spadły w wyznaczane okolice 1,3122. Było to wynikiem wyhamowania wzrostów na światowych giełdach, co z kolei można tłumaczyć obawami o amerykańską gospodarkę, albo szukać w tym zwykłego pretekstu do korekty po wcześniejszych zwyżkach indeksów. Uwagę zwracają niektóre opinie podkreślające wagę danych z rynku pracy w USA, które będą publikowane dzisiaj i jutro – mowa tutaj o cotygodniowym bezrobociu (iczek. 455 tys.) i lipcowej stopie bezrobocia (oczek. 9,6 proc.) i liczbie nowych etatów w sektorach pozarolniczych (oczek. spadek o 65 tys.). Tyle, że słabsze dane mogłyby wprawdzie zwiększyć obawę o gospodarkę, ale i też nasilić oczekiwania, co do ewentualnych działań o jakich mogłby poinformować FED na posiedzeniu planowanym na 10 sierpnia.

Dzisiaj rano notowania euro/dolara spadły w wyznaczane okolice 1,3122. Było to wynikiem wyhamowania wzrostów na światowych giełdach, co z kolei można tłumaczyć obawami o amerykańską gospodarkę, albo szukać w tym zwykłego pretekstu do korekty po wcześniejszych zwyżkach indeksów.

Uwagę zwracają niektóre opinie podkreślające wagę danych z rynku pracy w USA, które będą publikowane dzisiaj i jutro – mowa tutaj o cotygodniowym bezrobociu (iczek. 455 tys.) i lipcowej stopie bezrobocia (oczek. 9,6 proc.) i liczbie nowych etatów w sektorach pozarolniczych (oczek. spadek o 65 tys.). Tyle, że słabsze dane mogłyby wprawdzie zwiększyć obawę o gospodarkę, ale i też nasilić oczekiwania, co do ewentualnych działań o jakich mogłby poinformować FED na posiedzeniu planowanym na 10 sierpnia. Stąd też wcale nie musiałaby to być sugestia do dalszego umocnienia dolara, a powyższe oczekiwania mogą wyprowadzić EUR/USD w okolice 1,34 w przyszłym tygodniu.

Stąd też brak zbytniej reakcji na złotym na spadek EUR/USD. W nocy EUR/PLN ponownie spadł w okolice 3,9750 zł, a dzisiaj rano wprawdzie rośnie, ale nieznacznie (3,99 zł). W okolicach 3,0350 zł handlowany jest dolar, co też nie pokazuje większych zmian względem wczorajszego popołudnia. Naszą walutę nadal wspierają dobre wyniki wczorajszej aukcji obligacji, oraz zapewnienia ministra finansów, iż sytuacja pozostaje pod kontrolą i nie ma ryzyka niestabilności w publicznych finansach na najbliższe lata. Dzisiaj informacji z kraju nie ma, uwaga skupi się zatem na sytuacji na rynkach międzynarodowych.

Kluczowe dzisiaj będą wyniki posiedzeń banków centralnych: Banku Anglii (godz. 13:00) i Europejskiego Banku Centralnego (13:45). Nie oczekuje się zmian w poziomie stóp procentowych, ale inwestorzy będą z uwagą śledzić opinie nt. perspektyw inflacji i wzrostu PKB. Konferencja prasowa szefa ECB rozpocznie się o godz. 14:30. Jean-Claude Trichet ma teraz bardziej komfortową sytuację, gdyż pozytywne wyniki stress-testów dla europejskich banków, a także uspokojenie się sytuacji na rynku długu, pozwalają skupić się na innych kwestiach, niż w ostatnich miesiącach.

EUR/PLN: Wsparcie to rejon 3,97-3,98, a opór to już 3,99-4,00. Tą dość wąską konsolidację powinniśmy opuścić do końca tygodnia dołem, gdyż środowa sesja pokazała, iż rynek jest za słaby, aby wykształcić większą korektę w górę (silna podaż przy 4,02). Celem po wybiciu w dół będą okolice 3,95, a w przyszłym tygodniu może nawet 3,9350.

USD/PLN:
Wsparcie to okolice 3,02 i dalej rejon 3,00, a opór to rejon 3,0350-3,0500. Wydaje się, że tutaj scenariusz będzie podobny, jak dla EUR/PLN, tj. wybicie dołem. Wprawdzie do naruszenia rejonu 3,00 nie dojdzie raczej dzisiaj, ale już w przyszłym tygodniu, przy wydatniejszym wsparciu ze strony EUR/USD, trwalsze naruszenie tego poziomu jest możliwe. Wtedy rynek może celować w 2,98, co będzie oznaczać nieznaczne naruszenie średniej 200-dniowej.

EUR/USD:
Spadek w rejon 1,3122 praktycznie zakończył dwudniową korektę rozpoczętą z okolic 1,3260 we wtorek. Teraz rynek powinien konsekwentnie celować w ten poziom i naruszyć go w pierwszej połowie przyszłego tygodnia – cel to 1,34-1,35. Poziomy na dzisiaj to 1,3175-1,3180 jako opór i wspomniane 1,3122 jako wsparcie. Można też wskazać rejon 1,3200, który najpewniej będzie testowany wieczorem.

GBP/USD:
Korekta na funcie sprowadziła notowania poniżej 1,59, ale i też złamała wsparcie na 1,5860. Kurs dotarł prawie w okolice 1,58, co może zakończyć korektę. Silnym oporem będzie rejon 1,5860, który jednak najpewniej zostanie złamany w najbliższych godzinach. Celem na dzisiaj jest powrót powyżej 1,59. W kolejnych dniach są szanse na test 1,60 i nieznaczne naruszenie tego poziomu w górę (do 1,62).

Marek Rogalski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj