Wielu poszkodowanych, którzy zgłaszają szkodę do ubezpieczyciela – czy to po wypadku drogowym, czy w związku z uszkodzeniem mienia lub wypadkiem przy pracy – spotyka się z tą samą sytuacją: decyzja ubezpieczyciela przychodzi szybko, ale kwota wypłaconego odszkodowania okazuje się zaskakująco niska. Część osób akceptuje ją z rezygnacją, przekonana, że „tak po prostu musi być”.
Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej – i masz pełne prawo domagać się wyrównania szkody. Ale trzeba wiedzieć, jak i od czego zacząć.
Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania?
Powodów jest kilka. Po pierwsze, firmy ubezpieczeniowe działają jak każde przedsiębiorstwo – kierują się rachunkiem zysków i strat. Po drugie, wielu klientów nie weryfikuje zasadności wypłaconej kwoty i nie wie, że ma prawo do odwołania. Po trzecie, same decyzje są często pisane skomplikowanym językiem, który nie zachęca do dalszych kroków.
Typowe przypadki zaniżonych odszkodowań:
-
wypłata tylko za część uszkodzonych elementów pojazdu (pomijając np. lakierowanie),
-
nieuwzględnienie kosztów najmu auta zastępczego,
-
pominięcie utraconych zarobków po wypadku,
-
brak odszkodowania za ból, cierpienie i rehabilitację.
Wszystkie te elementy – zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego – powinny być rekompensowane.
Pro tip: nie podpisuj „ugodowego” zamknięcia sprawy zbyt szybko
To kluczowy błąd. Ubezpieczyciele często proponują szybkie załatwienie sprawy z wypłatą „z góry” – w zamian za podpisanie oświadczenia o rezygnacji z dalszych roszczeń. Jeśli podpiszesz – tracisz możliwość dochodzenia wyższej kwoty, nawet jeśli masz ku temu mocne podstawy.
Zanim cokolwiek podpiszesz, warto skonsultować treść decyzji i dokumentów z prawnikiem. Często już na etapie korespondencji można wykazać, że wysokość odszkodowania została błędnie oszacowana lub że pominięto określone elementy szkody.
Więcej informacji, w tym szczegółowy opis typowych sytuacji i możliwych roszczeń, znajdziesz tutaj:
https://www.kancelaria-kwiatkowski.pl/odszkodowania
Jak zacząć dochodzenie wyższego odszkodowania?
Nie musisz od razu iść do sądu. Pierwszym krokiem powinno być napisanie odwołania od decyzji ubezpieczyciela. Możesz to zrobić samodzielnie lub z pomocą prawnika – dobrze przygotowane pismo, poparte argumentami i dokumentami (np. kosztorysem z niezależnego warsztatu, opinią lekarską, fakturami), bardzo często skutkuje podwyższeniem świadczenia bez konieczności dalszych działań.
Jeśli jednak to nie przyniesie efektu, kolejnym krokiem jest wezwanie do zapłaty i ewentualnie pozew sądowy. Pamiętaj – masz 3 lata na dochodzenie roszczeń, licząc od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (w niektórych przypadkach – nawet 10 lat).
Czy opłaca się korzystać z pomocy kancelarii?
Zdecydowanie tak – szczególnie jeśli:
-
nie znasz procedur i terminów,
-
chcesz uniknąć błędów formalnych,
-
ubezpieczyciel odmówił wypłaty lub gra na zwłokę,
-
szkoda była poważna (np. uraz ciała, szkoda całkowita, śmierć bliskiego).
Profesjonalna pomoc prawna pozwala nie tylko dochodzić roszczeń skuteczniej, ale też zwiększa szansę na uzyskanie odszkodowania zadośćuczynienia, renty czy zwrotu kosztów leczenia. Dobrze prowadzona sprawa to także mniejsze ryzyko przeciągającego się postępowania.
Jeśli otrzymałeś decyzję z ubezpieczalni i masz wątpliwości co do jej zasadności – nie zwlekaj. Możesz odzyskać to, co Ci się słusznie należy.
Kancelaria Łukasz Kwiatkowski oferuje kompleksową pomoc w sprawach o odszkodowania – od analizy decyzji, przez negocjacje z ubezpieczycielem, aż po reprezentację przed sądem, jeśli zajdzie taka potrzeba.