12 Lipiec 2026

Co przebiło oponę w bolidzie Kubicy?

mBrokers.pl
Udostępnij:

Przymusowa druga wizyta w alei serwisowej pozbawiła Roberta Kubicę szans na bardzo dobry wynik w Grand Prix Singapuru. Kubica wyjaśnia, co się stało na nieszczęsnym 46. okrążeniu. Rzeczywiście, końcówka wyścigu była najbardziej ekscytująca - przyznał polski kierowca, który jako jedyny spośród pierwszej dziesiątki aż dwa razy zjeżdżał na pit stop. O ile pierwszy był zaplanowany, o tyle drugi był koniecznością. Po kilku kółkach od wymuszonej regulaminem zmiany opon Robert Kubica złapał

Przymusowa druga wizyta w alei serwisowej pozbawiła Roberta Kubicę szans na bardzo dobry wynik w Grand Prix Singapuru. Kubica wyjaśnia, co się stało na nieszczęsnym 46. okrążeniu.

- Rzeczywiście, końcówka wyścigu była najbardziej ekscytująca - przyznał polski kierowca, który jako jedyny spośród pierwszej dziesiątki aż dwa razy zjeżdżał na pit stop.

O ile pierwszy był zaplanowany, o tyle drugi był koniecznością. Po kilku kółkach od wymuszonej regulaminem zmiany opon Robert Kubica złapał gumę.

- Analiza wykazała, że doszło do przebicia opony, ale ja tego nie odczułem. Nie było żadnego kontaktu bolidu ze ścianą. Oponę musiały więc załatwić jakieś odłamki na torze - dywagował Robert Kubica, który przez drugi pit stop musiał się zadowolić miejscem pod koniec pierwszej dziesiątki.

Ostatecznie po piorunującym finiszu kierowca Renault przesunął się z 13. na 7. pozycję.



Zobacz także:

- Kubica: Brak presji nie daje mi przewagi

- "Obiecujące wyniki". A nie można szczerze?

- Poturbowany mechanik wychodzi ze szpitala