12 Lipiec 2026

Premier o wydarzeniach w Zielonej Górze

mBrokers.pl
Udostępnij:

Tragiczna śmierć w wypadku samochodowym nie może być pretekstem ani wytłumaczeniem dla zamieszek ulicznych, które przeradzają się w brutalny atak na policję i mienie publiczne - powiedział szef rządu po wydarzeniach, do których doszło zeszłej nocy w Zielonej Górze po meczu żużlowym. Donald Tusk poinformował, że według wszystkich ustaleń zdarzenie, w wyniku którego śmiertelnie potrącona przez policyjny samochód została jedna osoba, było tragicznym w skutkach wypadkiem samochodowym.

- Tragiczna śmierć w wypadku samochodowym nie może być pretekstem ani wytłumaczeniem dla zamieszek ulicznych, które przeradzają się w brutalny atak na policję i mienie publiczne - powiedział szef rządu po wydarzeniach, do których doszło zeszłej nocy w Zielonej Górze po meczu żużlowym.

Donald Tusk poinformował, że według wszystkich ustaleń zdarzenie, w wyniku którego śmiertelnie potrącona przez policyjny samochód została jedna osoba, było tragicznym w skutkach wypadkiem samochodowym.

- To była tragiczna, niepotrzebna śmierć młodego człowieka. Nikt nie powinien w żadnym wypadku wykorzystywać tej tragedii ani do zamieszek, ani do polityki - podkreślił. Wcześniej minister Adam Rapacki poinformował, że wszystkie przyczyny wypadku zostaną wyjaśnione.

W wyniku zamieszek ulicznych, do których doszło po wypadku samochodowym, poszkodowanych zostało 16 policjantów, w tym dwie funkcjonariuszki. Doszło także do zniszczenia mienia, w tym policyjnych radiowozów. Straty oszacowano na ok. 130 tys. zł.

- To, co działo się po wypadku, nie może znaleźć żadnego usprawiedliwienia. Żadne, nawet najbardziej dramatyczne zdarzenie nie będzie traktowane jako usprawiedliwienie dla tych, którzy atakują policjantów na służbie. Będę wspierał policję i organa państwa w ściganiu sprawców tej brutalnej napaści - podkreślał premier.

Szef rządu dodał, że poszkodowani policjanci są pod specjalistyczną opieką, a w razie potrzeby udzielona zostanie im wszelka niezbędna pomoc.

- To wyraźny dowód na to, że niektórzy w Polsce czują się rozzuchwaleni - kontynuował premier. Według Donalda Tuska poczucie bezkarności wobec funkcjonariuszy policji na służbie może być wynikiem nieodpowiedzialnych zachowań niektórych polityków.

- Każdy odpowiedzialny Polak, a szczególnie politycy, w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z przemocą i agresją, nie powinien mieć wątpliwości, czy staje po stronie obywateli i państwa polskiego, czy po stronie chuliganów i bandytów. Mam nadzieję, że to zdarzenie będzie służyło jako otrzeźwienie - podkreślał.

Premier dodał, że zachowania środowisk kibicowskich są monitorowane. - Nic nie wskazuje na to, aby miało dojść do kolejnych zdarzeń - podsumował.


KPRM