Ministerstwo Finansów zapowiedziało monitoring rynku wspólnych przejazdów, zlecając go urzędowi kontroli skarbowej. Ta deklaracja stanowi odpowiedź Ministerstwa na interpelację, złożoną w ubiegłym tygodniu przez posła PiS, Zbigniewa Chmielowca. Domaga się on opodatkowania wspólnych przejazdów.

Ideą wspólnych przejazdów jest dzielenie kosztów podróży między kierowców, którzy mogą zaoferować wolne miejsce w swoim aucie, a osoby niezmotoryzowane, które wyrażą chęć wspólnej podróży.

Kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie dzięki wspólnym przejazdom

Poseł Chmielowiec doszukuje się w tego typu praktykach zarobku rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. W oficjalnym piśmie do Ministerstwa Finansów domagał się kontroli użytkowników tych rozwiązań. Czy słusznie?

– Wspólne przejazdy dają współpasażerom możliwość partycypowania w kosztach. Wydatek na podróż dzielą
między siebie, więc kierowca powinien otrzymać nie więcej niż całkowity koszt przejazdu. W tym przypadku kierowca nie osiąga dochodu, tylko przychód, który nie podlega opodatkowaniu. Wspólne przejazdy pozwalają na oszczędność, a nie zarobek, nie ma więc podstaw do nakładania na użytkowników podatku dochodowego – tłumaczy Adam Tychmanowicz, którego firma tworzy aplikację do wspólnych przejazdów, Yanosik AutoStop.

Użytkownicy na celowniku Ministerstwa

Ministerstwo ustosunkowało się do interpelacji, wskazując, że ocena takiej działalności powinna dotyczyć każdego indywidualnego przypadku. Sprawdzeniu miałby podlegać fakt, czy kierowca prowadzi działalność w sposób ciągły czy okazjonalny oraz czy prowadzi ona wyłącznie do dzielenia kosztów podróży. Nie wiadomo na razie, jak przeprowadziliby tak szczegółową kontrolę.

Sami użytkownicy nie kryją oburzenia – Państwo robi nam pod górkę. Jeśli carpooling będzie opodatkowany, to po prostu przestanie się opłacać. To chyba Państwu powinno zależeć, żeby ograniczać natężenie ruchu i chronić środowisko?
– powiedział nam jeden z użytkowników Yanosik AutoStop, którego przejazd znaleźliśmy w aplikacji.

Oszczędność czy zarobek?

Adam Tychmanowicz z Yanosik AutoStop podkreśla jednak, że zastrzeżenia posła Chmielowca dotyczą osób, które korzystają z usług elektronicznych z zamiarem zarobku – W swojej interpelacji poseł Chmielowiec nawiązywał do przedstawicieli handlowych, którzy jeżdżą w trasy autami służbowymi i zabierają pasażerów. Pisał również o kierowcach, którzy świadczą usługi przewozowe na podobnej zasadzie jak taksówkarze. Nasi użytkownicy nie mają się czego obawiać, jeśli wykorzystują aplikację zgodnie z jej przeznaczeniem i zasadami – uspokaja.

Wspólne przejazdy to działalność, która na Zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych wspierana jest przez rząd. Osoby, które w zamian za pokrycie części kosztów podróży udostępniają innym miejsce w swoim samochodzie, mogą skorzystać m.in. ze specjalnych miejsc parkingowych czy też wydzielonych pasów ruchu.

Autor: Joanna Ciemny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj